poniedziałek, 26 października 2015

Odgadywanie jedzonych potraw

Zadanie pojawiło się w czwartym odcinku pierwszej edycji. Wyznaczone do niego, niejako w ciemno, zostały Małgosia i Liwia.
Ich zadanie polegało na przygotowaniu potraw z różnych "dziwnych" części zwierząt (m.in. móżdżków). Oczywiście nie robiły tego same, pomagali im francuscy kucharze tak, by potrawy - zapewne pierwszy raz w życiu przez nich przygotowane - smakowały tak jak powinny. Po przygotowaniu siedmiu potraw musiały wskazać, kto z grupy, z grona pozostałej siódemki, którą potrawę będzie jadł.
Zadaniem siódemki, która później jadła owe potrawy, było odgadnąć, co kto je. Oczywiście ciężko byłoby im zgadnąć po smaku, szczególnie że nie były to powszechnie popularne potrawy, dlatego tez zgadywanie odbywało się w ten sposób, że prowadzący wymieniał potrawę, a osoba, która uważała, że to właśnie ona ją jadła, powinna to potwierdzić. Do wygrania było pięć tysięcy złotych, a aby wygrać aż sześć potraw należało wytypować prawidłowo.
Iza poprawnie odgadła, że to ona jadła cynaderki, Agnieszka poprawnie odgadła, że jadła ozór cielęcy, Remek również odgadł poprawnie, że to on jadł żołądki cielęce, Danuta niepoprawnie wytypowała, że to ona jadła część kurczaka powyżej kupra (jadł to Kuba), Jurek poprawnie wytypował, że jadł ślimaki, móżdżek jagnięcy jadła Danuta, na co wpadła Agnieszka, za to Kuba źle wskazał, że jadł grasicę.(jadła Izolda). Grupa nie wygrała więc pieniędzy.
Zadanie przypominające to w polskiej edycji nie pojawiło się bodaj w żadnej edycji zagranicznej. A przynajmniej nie pamiętam, by tak było.