Dziś krótki wpis poświęcony wydarzeniom z szóstego odcinka trzeciego sezonu "Agenta-Gwiazdy". Zazwyczaj w tym miejscu pojawiają się opisy zadań, tym razem jednak zadania nie było, ale podjęta decyzja miała wpływ na finanse grupy. Oto szczegóły.
Zgodnie z zapowiedzią zawartą w ostatnim wpisie 2024 roku, wracam do cyklu "Agent historycznie". Od dziś przez kilka kolejnych miesięcy (a być może cały rok) w każdy ostatni wtorek miesiąca prezentował będę jeden ze starych artykułów poświęconych "Agentowi".
Opisywane dziś zadanie pojawiło się w trzecim odcinku pierwszego sezonu "Agenta-Gwiazdy". Motywem przewodnim było to, co najczęściej spotykaliśmy w edycjach gwiazdorskich (pojawiało się też w starych edycjach), a więc odnalezienie lub dotarcie do części grupy. W tym konkretnym przypadku pojawiło się jednak utrudnienie.
W poprzedniej części napisałem, że nie wiem, czy aby na pewno w Evorze odbywało się spotkanie z agentem. Dziś dodam, że według mnie, niemal na pewno miało to miejsce właśnie tam. Wszystko dlatego, że mapka zaprezentowana następnego dnia prowadziła do docelowego miejsca z tego miasta.
Nazwa "Głuchy telefon" kojarzy nam się z sezonem trzecim, kręconym w 2002 roku w Portugalii. Właściwa zabawa przypominająca tę dziecięcą pojawiła się jednak dopiero w wersji gwiazdorskiej. Miało to miejsce w trzecim sezonie, w odcinku czwartym.
Ostatni dzień roku, ostatni tegoroczny wpis i... ostatni post poświęcony krótkiemu przedstawieniu uczestników starych edycji "Agenta". Powód prosty - o wszystkich już powstały oddzielne publikacje. Mam jednak także dobrą wiadomość - w przyszłym roku w to miejsce pojawią się rozmówki sprzed lat z uczestnikami programu.
Pamiętacie ostatnie zadanie z drugiego sezonu "Agenta"? Brali w nim udział Mirek, Bartek i Hanka. Jedno z nich nic nie słyszało, drugie nie mówiło, trzecie nie widziało. Z podobnym wyzwaniem mierzyli się także uczestnicy gwiazdorskiej edycji. Chodzi rzecz jasna o podział, nie dokładny wygląd zadania.