wtorek, 3 marca 2026

Fanty w skrzynkach

Pieniądze? A komu one potrzebne? Po raz kolejny gwiazdy w Agencie mając do wyboru pieniądze i fanty postawiła na ten drugi element. Zyskać można było kilka tysięcy złotych, ale nikt nawet przez chwilę nie zastanawiał się nad tym, czy warto je wziąć. Opisywane dziś zadanie pojawiło się w siódmym odcinku czwartego sezonu "Agenta Gwiazdy".

Lektor zapowiedział wyzwanie jako sprawdzian szczerości i prawdomówności. Jak konkretnie to wyglądało? Kinga na spotkaniu z grupą powiedziała, iż potrzebuje jedną wścibską osobę. Uczestnicy najwyraźniej zaczęli wskazywać na Wiktora, więc prowadząca dodała, by to nie był on, a na zachętę rzuciła, iż owa osoba nie pożałuje tego, że została wybrana. Ostatecznie stanęło na tym, że będzie to Damian.

Pozostała ósemka musiała dobrać się w pary. Tworzyli je Andrzej i Maria, Kasia i Angelika, Michał i Rafał, a także Wiktor i Viola. Kinga powiedziała, że słuchanie będzie popłacać, a potem dodała, że każda para dostanie... swoje ramię krzyża - ale nie po to, by go nieść, ale by w jego wzdłuż przejść (tak naprawdę były to cztery ścieżki tworzące coś na kształt plusa; czyli stojąc w środku każda para szła w jedną z czterech stron świata). Każde ramię składało się z dwóch ścieżek. Każda osoba z pary dostanie swoją ścieżkę, na której każdy napotkać miał cztery skrzynki, do których wolno mu było zajrzeć, ale nie wolno było niczego brać. Po przejściu trasy osoby z pary powinny wymienić informacje, co widziały w skrzyneczkach. Wspólnie podejmują decyzję, jakie informacje przekazują innej parze, która... z ich ramienia gadżety mogła zabrać (ale tylko z dwóch z ośmiu skrzyneczek znajdujących się w dodatku w tej samej linii). W skrzyneczkach mogły znaleźć się dżokery, immunitet i czarny immunitet, mogły być też puste lub mogły być w nich pieniądze.

Jako pierwsi na plac ruszyli Michał i Rafał, a także Angelika i Kasia. Pary zaczynały od środka, szły w przeciwnych kierunkach. Zielony immunitet znalazł na swojej ścieżce Rafał. Obydwie grupy postanowiły sobie zaufać i przekazały informacje (przy czym panowie zarządzili, że immunitet powinien trafić w ręce Angeliki i tak się stało). Tym samym Angelika zyskała immunitet, a pozostała trójka po jednym dżokerze.

Po nich do rywalizacji przystąpiły pozostałe dwie pary, które zastosowały inną taktykę. O ile jeszcze sobie powiedziały prawdę, to pozostałym grupom nie do końca - tzn. Maria powiedziała, gdzie jest immunitet i czarny immunitet, ale nie brzmiała wiarygodnie. Wiktor i Viola nie mówili z kolei prawdy. Pomimo prób mącenia immunitet trafił w ręce Wiktora, a czarny immunitet w ręce Marii. Pozostali znaleźli pieniądze - z tym, że Viola czarne 100 zł, które chyba były bezwartościowe, a Andrzej chyba właściwe 100 zł.

A co robił Damian? Był wścibski - to znaczy podsłuchiwał rozmowy poszczególnych grup i na tej podstawie mógł zorientować się, gdzie znajdują się poszczególne fanty. Już po wykonaniu zadania przez pozostałych mógł bowiem otworzyć jedną ze skrzynek i wziąć to, co w niej znalazł. A odnalazł kolejny czarny immunitet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora