wtorek, 9 czerwca 2026

Stolice i strefy czasowe

Przygotowując wpisy poświęcone zadaniom, z jakimi mierzyły się gwiazdy, odnoszę wrażenie, że większość czasu spędzały one na relaksie, wypoczynku, itp., a owe wyzwania były jedynie krótkimi przerywnikami. Dlaczego? Wystarczy prześledzić, ile czasu było na wykonanie zadań - nierzadko około 30 minut. Dziś jedno właśnie z takich krótkich działań.

- Na tym stole leży dwanaście zegarków. Każdy z was weźmie jeden. Do każdego zegarka przyczepiony jest kluczyk. Otwierają one drzwi, na których są napisy w różnych językach. Który kluczyk otwiera które drzwi, będziecie musieli wykombinować sami - powiedziała do uczestników programu Kinga. Ułatwieniem był fakt, że każdy zegarek wskazywał inną godzinę i datę - taką, jaka jest w jednej z dwunastu stolic świata odpowiadających językowi na drzwiach.

Jakie karteczki znajdowały się na drzwiach? Były one zielone, a na nich napis "pieniądze" w dwunastu językach. W pokojach znajdowały się pieniądze (koperta z tysiącem złotych), ale też fanty (dwa dżokery i immunitet). Trzeba było mieć więc nieco szczęścia, by trafić akurat do pokoju z dodatkowymi prezentami.

Teoretycznie wydawać by się mogło, że to żaden problem otworzyć metodą prób i błędów wszystkie drzwi. Było jednak oczywiste ograniczenie - każdy mógł spróbować użyć swojego kluczyka jedynie dwa razy. Czas na wykonanie zadania: 20 minut.

Angelika miała polską strefę czasową, co szybko udało się ustalić i otworzyć. Damian i Wiktor popełnili po jednej pomyłce, a chwilę później Damian popełnił drugi błąd (miał Kair). Wiktor zdołał otworzyć za drugim razem (miał czas w Portugalii). Dwie złe próby wykonał Rafał (miał czas w Pekinie). Czas w Indiach miała Viola, która w drugiej próbie otworzyła właściwe drzwi (znalazła też dwa dżokery). Swoje drzwi otworzyli także Mariola (Japonia), Andrzej (Gruzja), Maria (Kanada) i Katarzyna (Rosja). Ostatnia z wymienionych znalazła immunitet. Swoich drzwi nie otworzyli Agata, Aleksander i Michał.

Grupa za zadanie mogła maksymalnie zarobić 12 tysięcy, udało się uzyskać tysiąc. Trzeba jednak przyznać, że mogło trochę mieszać się i bez agenta, który rzucił w pewnym momencie, że czas się kończy i by próbować jakiekolwiek otworzyć drzwi - wszak znajdowali się w innej strefie czasowej niż nasza, co mogło prowadzić do błędnych wyliczeń. Zresztą te wszystkie języki, które nie używają łacińskich liter, też są dla nas mocno mylące....

Byłbym zapomniał - wyzwanie pojawiło się w trzecim odcinku czwartego sezonu "Agenta-Gwiazdy".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora