wtorek, 19 maja 2026

Najwyższy szczyt

Wszystko co wiąże się z górami, wzbudza moje zainteresowanie. A skoro zadanie, które pojawiło się w czwartym odcinku czwartego sezonu miało związek z najwyższym szczytem Hiszpanii, jasne, że uważniej mu się przyjrzałem. I właściwie mam tylko jeden wniosek - zostało fatalnie zmontowane, zabrakło istotnej informacji - kto i kiedy skorygował wynik.

Na Teneryfie znajduje się najwyższy szczyt Hiszpanii - wulkan Teide (3 718 m). Właśnie on był bohaterem omawianego dziś zadania. Jedenastoosobowa grupa miała za zadanie dostać się na niego. Prowadząca zapowiadając zadanie zdradziła jednak, że potrzebna będzie spostrzegawczość, znajomość podstaw matematyki, dobrą pamięć i umiejętność współpracy w grupie.

O co chodziło z matematyką? Otóż uczestnicy widzieli po drodze tabliczki z liczbami. Należało je sumować. Były proste, dwucyfrowe numery, ale też i takie, złożone z trzech cyfr. Była też liczba startowa - 1111. Jeśli na szczycie Kinga usłyszałaby właściwą liczbę, grupa mogła wygrać "aż' 10 000 złotych.

Kinga poprosiła o podział na pary, a gdy już został on dokonany, każda dwójka musiała wybrać swój środek transportu. Jak łatwo się domyślić, jedna osoba nie miała nikogo do pary - dostała więc od Kingi bilet na kolejkę na wulkan (był to Rafał). Pozostali ruszyli w drogę, a obowiązywała nietypowa sztafeta - to znaczy początkowo ruszały dwie osoby, po czym gdy następowała zmiana - kolejnym środkiem transportu musiała pojechać kolejna dwójka + ktoś z poprzedniej. 

Jako pierwsi ruszyli Andrzej i Mariola, którzy jechali tandemem. Znaleźli liczbę 521. potem 76 - w sumie 1708. W pewnym momencie Mariola jednak sprzeczała się o wynik (podawała o jeden większy), ostatecznie jednak stanęło na tym, co mówił Andrzej, który dołączył do jadących na hulajnodze Andżeliki i Violi. Po drodze mijali liczby 500 i 313. Łącznie 2521 - taką liczbę przekazano dalej.

Andżelika dołączyła do Wiktora i Marii, którzy jechali na rolkach. Spotkane liczby 1001 oraz 678 - łącznie dawało to 4 2000. Tylko dzięki Andżelice podano dobrą liczbę - Wiktor sugerował bowiem o 200 większą. To on dołączył do rowerzystek (Kasia i Agata), którzy mijali liczby 123 i 991. Suma to 5314 (Wiktor przekazał 5324).

Damian, Michał i Agata to ostatnia grupa sztafetowa, która poruszała się w kajdankach i która część trasy przebiegła, a potem... skorzystała ze stopa. Pokazano tylko jedną tabliczkę - 759. a suma według Damiana, który pojechał z Rafałem kolejką - to 8000 (była ona prawidłowa). Pytanie brzmi: czy grupa zorientowała się po drodze, że źle Wiktor policzył, czy też może potem popełniono drugi błąd, który... skorygował poprzedni? Tak czy inaczej tabliczka, której nie widzieliśmy, zawierała liczbę 1 927 (taka tabliczka pojawiła się w zapowiedzi zadania).

W kolejce znaleziono działanie: X:2-282. Po podstawieniu 8 000 uzyskano wynik 3 718. To był dobry rezultat, co oznaczało, że na konto trafiło 10 tysięcy złotych. Na marginesie - wynik to wysokość wierzchołka, na który musiała dostać się grupa.... Zadanie miało miejsce w czwartym odcinku czwartego sezonu "Agenta-Gwiazdy".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora