Po ukończeniu testu grupa spotkała się z Kingą, która powiedziała, jakie przygotowała zadanie - a więc park linowy. Do wyboru były dwie trasy - łatwiejsza (kolor niebieski) i trudniejsza (kolor czarny). Ta druga poprowadzona została 30 metrów nad ziemią i przewidywała skok na sieć. Dwie osoby, które pokonałyby najtrudniejszy wariant trasy jako pierwsze, mogły liczyć na dżokery (tzw. wsteczne, czyli anulujące złą odpowiedź z testu, który już się odbył).
Trudniejszą trasę rozpoczynano w kolejności: Andrzej, Rafał, Wiktor, Maria i Damian. Cała piątka przebrnęła trasę, a jako pierwsi w sieci gwarantującej dżokery znaleźli się Andrzej i Rafał. Trasę łatwiejszą wybrały Angelika, Viola i Kasia, z kolei Michał zrezygnował, po zorientowaniu się, jak jest na górze, z przejścia, a Mariola w ogóle nie pojawiła się na trasie, tłumacząc się lękiem wysokości. Wybrany przez siebie wariant pokonało więc osiem osób.
Prowadząca ani słowem nie wspomniała o pieniądzach, co oznacza, że jedynym celem zadania były wspomniane dżokery i zadbanie o to, by odpowiedzi na pytania przyszłe (czy agent został oblany wodą, czy był na pozycji parzystej, itp.) były prawidłowe (zdaniem typującego). Na marginesie wodą wszystkich oblał Wiktor, a na parzystych pozycjach znaleźli się Rafał, Maria, Michał, Angelika i Mariola.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora