wtorek, 21 kwietnia 2026

Obrona immunitetu

Niemal rok temu pisałem o zadaniu "Stara Garbarnia", w którym immunitet uzyskał Jarek. Dziś kolejne wyzwanie z siódmego odcinka drugiego sezonu "Agenta-Gwiazdy", które miało związek właśnie z tym, o którym wspomniałem wyżej.

Okazało się, że wzięcie immunitetu w garbarni nie gwarantowało... możliwości użycia go. Aby pozostał on w rękach szczęśliwca, musiał go on jeszcze w kolejnym zadaniu obronić. W jaki sposób? Wszyscy pozostali uczestnicy mieli za zadanie pokonać określony odcinek trasy (na pieszo, ale mogli biec), a każdy miał ze sobą kopertę, w której ukryte były pieniądze, zaś w jednej z nich znajdował się immunitet.

Jarek, by zatrzymać immunitet, musiał zestrzelić (paintball) osobę, która w kopercie miała immunitet. Nie wiedział jednak, kto go przenosi, pewność dawało więc jedynie zestrzelenie wszystkich. Już jednak biegnąca jako pierwsza Edyta pokonała całą trasę, a broniący krążka stwierdził później, że "dał jej fory".

Biegnący jako drugi Piotr, a także trzecia Daria (która pomyliła trasę) także zdołali dobiec do "mety". Jako pierwsza zestrzelona została Olga. Startujący po niej Alan misję wykonał, z kolei bardzo dziwnie zachowała się Odeta, która co prawda nie została trafiona, ale uznała, że tak się właśnie stało i podniosła ręce, sugerując, że jest już "po wszystkim".

Jako ostatni trasę w całości pokonał Marek, ale popełnił błąd - przekroczył wyznaczoną linię, w obrębie której mógł się poruszać. Tym samym cztery osoby w pełni wykonały zadanie, a na konto grupy trafiło 5 100 złotych. A immunitet? Okazało się, że Jarek nie zestrzelił osoby, która go przenosiła. Nową szczęśliwą posiadaczką krążka stała się w ten sposób Edyta, która miała go w kopercie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora