Osobą, która jako jedyna nie musiała wykonywać zadania przeznaczonego dla całej grupy, była Ewa. Ona musiała za to wybrać pięcioro uczestników, którzy według niej wykonają "skok na kasę", a więc skoczą, będąc zabezpieczonym liną, w kierunku wiszącego w pewnej odległości od "stabilnego gruntu" worka i zerwą go. Do worków z owymi osobami musiała rozdzielić 10 tysięcy złotych. Gdzie trafiły pieniądze? Najwięcej, bo 4 tysiące znalazły się w worku Tomka. Po dwa tysiące zostało umieszczonych w workach Antka i Michała, a po tysiącu u Asi i Dominiki.
Jako pierwszy skuteczny skok oddał Tomek. Worek zerwali także kolejni uczestnicy - Antek, Tamara (potknęła się przed skokiem, ale dała radę) i Maciek. Pierwsza, która wiszącego przedmiotu nie chwyciła była Dominika.
Zadanie wykonali jeszcze Monika, Michał i Asia, za to bez powodzenia skok wykonali Hubert i Sylwia. Łącznie więc udało się zerwać siedem worków, w tym cztery z pieniędzmi. Na konto grupy trafiło dziewięć tysięcy złotych.
Na marginesie - skaczący nie wiedzieli do końca, ani o co grają, ani kto ma cokolwiek wartościowego w workach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora