Marcin Meller poprosił grupę o wybranie dwóch osób uzdolnionych artystycznie. Żartobliwie dodał, że mogą mieć lęk wysokości. Być może w pewnym sensie chciał zasugerować grupie, iż powinni wskazać Bartka, który w grupie pełnił rolę wesołka, dbającego o dobrą atmosferę? Niezależnie od intencji prowadzącego Bartek faktycznie został wybrany, a razem z nim Hanka, która w wywiadzie opublikowanym jakiś czas temu na blogu wspominała, iż z faktu, iż mogła uczestniczyć w tym zadaniu była bardzo zadowolona. Pozostała grupa miała za zadanie zmierzyć się z pytaniami, potrawami i znalezieniem dorożki - przeczytacie o tym tutaj.
Po okresie kilkugodzinnej nauki wreszcie przyszedł czas na występ. Odpowiednio wystrojeni Hanka i Bartek pojawili się przed grupą i rozpoczęli taniec. Jak wspominała Hanka w wywiadzie, wyszedł z tego, zwłaszcza jeśli chodzi o Bartka, który nie miał poczucia rytmu, chodzony. Grupa oglądając popisy wspomnianej dwójki miała niezły ubaw. Śmiech towarzyszył w zasadzie całemu występowi, a po jego zakończeniu rozległy się gromkie brawa. Radość i śmiechy po zakończeniu zadania przerwał Marcin, mówiąc: - Zadanie flamenco warte było 5 tysięcy. Zadanie dorożka warte było 10 tysięcy. Im (wskazał na siódemkę) się udało, ale to, czy te dziesięć tysięcy trafi do puli nagród zależało, czy wy (wskazał na Hankę i Bartka) wykonacie swoje zadanie...
Holandia. W szóstej edycji holenderskiej (odcinek 3) wybrana dwójka również miała nauczyć się tańczyć wybrany taniec - było to tango, co nie dziwi, bowiem edycja realizowana była w Argentynie. Dalsza część zadania była jednak inna niż w Polsce. Otóż grupa zarobiłaby 2 tysiące euro tylko wówczas, jeśli spośród pięciu tańczących par rozpoznałaby uczestników agenta. Trudność polegała na tym, iż wszyscy (po kolei, po jednej parze) tańczyli za specjalnym ekranem, przez który widoczne były tylko dokładne cienie tańczących. Grupa wskazała błędną parę, pieniędzy nie udało się więc zarobić, a dodatkowo tańczący otrzymali "zielone piórka".

Jedyne zadanie 2 edycji, w którym nie były jasne warunki zaliczenia. Ujawniając reguły po fakcie produkcja mogła sobie dobrowolnie zadanie zaliczyć bądź nie. Dla grupy dorożkowej powinny przynajmniej pojawiać się jakieś podpowiedzi w trakcie zadania w kwestii długości braw. Coś w stylu francuskich napisów z 3 odcinka 1 edycji gdy mieli odpowiadać źle.
OdpowiedzUsuń