wtorek, 3 listopada 2026

Nocleg na plaży

Wyzwanie opisywane dziś pojawiło się w ósmym odcinku czwartego sezonu "Agenta Gwiazdy". Zbyt duża wygrana w jednym z wcześniejszych zadań sprawiła, że w kilku kolejnych można było przede wszystkim stracić, a ewentualne zarobki - biorąc pod uwagę, kto brał udział w programie (celebryci) - choć teoretycznie możliwe, z góry były skazane na niepowodzenie. Wszak większość uczestników od początku do końca udowadniała, że kasa za zadania jest najmniej ważna... Dziś więc znów o czymś, na czym można było przede wszystkim stracić.

Zadanie było banalnie proste. Należało spędzić noc na kempingu, mając do dyspozycji jedynie znaleziony po drodze ekwipunek. Na miejsce noclegu udawano się w trzech grupach - w pierwszej byli Michał i Rafał, w drugiej Wiktor, Damian i Angelika, a w trzeciej Maria, Viola i Kasia. Każda z nich miała do dyspozycji GPS, na którym zaznaczone były dwa punkty - miejsce "sprzętu" oraz miejsce docelowe. Czas na wykonanie zadania - 45 minut, a do wygrania zdaje się kwota, którą stracono we wcześniejszym zadaniu z butelkami.

Poszukiwania "skarbów" nie przebiegały za dobrze, grupom trudno było ustalić, gdzie powinny podążać. Jako pierwsi, którzy odnaleźli koperty i worek, pokazani zostali Michał i Rafał. W ich worku był prowiant dla całej grupy, a w kopercie 2 tysiące złotych (oraz wskazówka: teraz macie wszystkie banknoty, przyjrzyjcie się im dobrze). Obok koperty kartka z napisem: "Wybierzcie worek, albo pieniądze". Panowie wzięli worek i jako pierwsi zameldowali się w miejscu, gdzie czekała na nich Kinga.

Grupa Damiana, Wiktora i Angeliki również postanowiła wziąć worek, w którym były cztery karimaty i trzy śpiwory, a w kopercie cztery tysiące złotych i identyczna wskazówka, co w poprzedniej grupie. Kobieca grupa w ogóle nie znalazła swoich skarbów - a był to najważniejszy ekwipunek, czyli duży namiot i pięć śpiworów. W kopercie z kolei znajdowało się 6 tysięcy złotych (i wskazówka).

Grupa z tym, co miała do dyspozycji, miała spędzić noc. Kinga zostawiła im koło ratunkowe w postaci koperty - gdyby było tragicznie, mieli ją otworzyć, ale kosztować ich to miało utratę pieniędzy (3 tysiące złotych). Grupa zjadła prowiant przyniesiony przez Michała i Rafała, spędziła nieco czasu, po czym... otworzyła kopertę ratunkową. Tam znajdowała się informacja, iż niedaleko znajduje się kamper, z którego mogą skorzystać, ale że jednocześnie z konta ubędzie im 3 tysiące.

Gdy wszyscy dotarli do samochodu, rozpoczęło się gorączkowe poszukiwanie fantów (dżokery). Rafał odnalazł jednak kopertę, którą należało otworzyć w razie kryzysu. Koszt - 10 tysięcy złotych. W kamperze spać postanowili Michał, Rafał i Angelika, pozostali poszli z powrotem na plażę. Drugiej koperty, która została w kamperze, nie otworzono, nie wiadomo więc, co w niej było. Niewykluczone jednak, że była to możliwość przenocowania w lepszych warunkach (np. hotel).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora