wtorek, 14 lipca 2026

Grupy ratunkowa i szkodząca

Nie pierwszy i nie ostatni to raz, gdy pieniądze, których i tak niewiele można było zyskać, zeszły w Agencie Gwiazdy na dalszy plan. Na tyle, że niektórzy mieli żal, że w ogóle ktokolwiek o nich pomyślał... Wyzwanie, które jest dzisiejszym bohaterem pojawiło się w szóstym odcinku czwartego sezonu.

Wyzwanie rozpoczęło się od... testu wiedzy o agencie. Po jego zakończeniu grupa spotkała się z prowadzącą i wówczas dowiedziała się, że istnieje możliwość, iż nikt tego dnia nie odpadnie. 

- W budynku, znajdują się dwie tablice różniące się między sobą kolorem. Na każdej tablicy jest dwanaście ruchomych ekranów. Grupa pięcioosobowa będzie przekręcała pola na tablicy, która w początkowej fazie jest czerwona, pozostali mieli robić to samo na tablicy zielonej - poinformowała grupę Kinga.

Większa grupa była tzw. grupą ratującą. Tworzyli ją Andrzej, Michał, Angelika, Viola i Wiktor. W drugiej - szkodzącej - znaleźli się Maria, Rafał, Damian i Kasia. Wszyscy odpowiadali na pytania. Prawidłowa odpowiedź na pytanie kogoś z grupy ratującej oznaczało, że zyskiwał on prawo do przekręcenia jednego z pól na tablicy, na której znajdowały się imiona uczestników oraz pieniądze. Wybór pola z imieniem (na chybił trafił, bo kto na konkretnym polu był zapisany, dowiadywaliśmy się dopiero po odsłonięciu pola) oznaczało, że ten ktoś stawał się bezpieczny (czyli nie musiał obawiać się testu).

Jako pierwszy na pytanie odpowiadał Andrzej, który został zapytany o środek transportu, z jakiego korzystała trzecia grupa w drodze na wulkan (błędnie odpowiedział, że rower). Angelika została zapytana o instrument, na którym grał Benito Cabrera. Udzieliła poprawnej odpowiedzi (timple) i wybrała pole z 1 000 złotych. Wiktor miał powiedzieć, ile było pomieszczeń na parterze starej rzeźni. Prawidłowo powiedział, że siedem, a potem odsłonił pole z kolejnym tysiącem złotych. Viola prawidłowo odpowiedziała na pytanie o wysokość wulkanu i wzięła pieniądze.

Grupa szkodząca odwracała tabliczki wówczas, gdy odpowiadała źle. Damian specjalnie udzielił błędnej odpowiedzi na pytanie, kto skakał jako ostatni na linie (powiedział, że była to Krystyna), a potem odsłonił pole, na którym było imię Andrzej. Maria dostała pytanie o numer rejestracyjny taksówki na rondzie, strzeliła prawidłowo (że była o takim numerze). Katarzyna została zapytana, na jaką wyspę poleciała grupa czteroosobowa. specjalnie udzieliła odpowiedzi, że nie pamięta, a potem odsłoniła tabliczkę z imieniem Rafał. Ten nawet nie wysłuchał pytania, a potem odsłonił tablicę z imieniem Viola.

Zabawa trwała nadal. W drugiej rundzie padły m.in. pytania o to, kto jechał na rowerach górskich (Agata, Kasia, Wiktor), kto otworzył drzwi z czasem moskiewskim, jakie hasło powstało w zadaniu z nurkowaniem, eksportowy owoc Wysp Kanaryjskich... Na zielono zostały odwrócone tabliczki z imionami Andrzeja, Damiana, Wioli i Michała. Cała czwórka przeszła automatycznie do kolejnego odcinka.

Niestety nie wiem, czy grupa szkodząca również odpowiadała na drugą turę pytań (i udzielała dobrych odpowiedzi), czy też dwie tury były jednie dla ratujących. Obstawiam drugą opcję, bo jakoś nie sądzę, by Kasia, Rafał i inni chcieli zmniejszyć swoje szanse na pozostanie w programie i raczej udaliby się na kolejne odsłanianie.

Grupa łącznie zarobiła 3 tysiące złotych, a z programu i tak nikt nie odpadł, co oznaczało, że najgorzej odpowiadał ktoś z ocalałych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora