wtorek, 7 lipca 2026

Wyścig eliminacyjny

Nazwę dzisiejszego zadania zaczerpnąłem ze sportu, a konkretnie kolarstwa torowego. Właśnie tak nazywa się jedna z konkurencji w tej dyscyplinie, której zasady przypominają te, jakie obowiązywały w opisywanym wyzwaniu. Wszystko działo się w dziesiątym odcinku czwartego sezonu "Agenta Gwiazdy".

Kinga spotkała się na osobności z Violą. Wybór osoby był nieprzypadkowy - wszak wcześniej to właśnie ta uczestniczka pozbawiła grupę sporej sumy pieniędzy (20 tysięcy), uzyskując za nią immunitet. To właśnie ona miała do wykonania ważną część zadania. Ale po kolei.

Pięcioro uczestników (Damian, Angelika, Michał, Maria i Kasia) brało udział w samochodowych wyścigach. Mieli oni do przejechania określony odcinek trasy do punktu, w którym znajdowały się cztery samochody (najwolniejszy kończył grę). W kolejnym miejscu czekały trzy, dwa i jeden pojazd. Zwycięzca pojawiał się w miejscu, gdzie znajdowały się Kinga i Viola. Co istotne - to nie uczestnicy programu kierowali pojazdami. W każdym z nich czekał kierowca. Chodziło jedynie o jak najszybsze odnalezienie miejsc widocznych na zdjęciach, by znaleźć się w samochodzie i wcześniej od pozostałych ruszyć do akcji.

Zadaniem Violi było z kolei rozdysponowanie na poszczególnych uczestników kwoty 10 tysięcy złotych i trzech dżokerów. Jeśli uczestnik, który wygra wyścig, znalazłaby w kopercie pieniądze, podwójna obstawiona kwota mogła trafić na konto grupy. Jeśli byłyby w niej dżokery - mogłaby zachować je dla siebie.

Viola największą sumę (5 tysięcy) postawiła na zwycięstwo Damiana, któremu do kwoty dodała jeszcze dwa dżokery. Tysiąc złotych i dżokera otrzymała Andżelika, z kolei na Michała postawiła 4 tysiące. Maria i Kasia miały puste koperty, o czym nie decydował zdrowy rozsądek czy myśl, że na pewno żadna z nich nie przyjedzie pierwsza (bo wtedy podobnie potraktowana zostałaby Angelika), a fakt, że te dwie panie trzymały się na uboczu razem. Innymi słowy znów mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy dla uczestnika możliwość zyskania pieniędzy zeszła na dalszy plan....

Do pierwszego punktu z samochodami najszybciej dotarła Maria, a po niej także Damian i pozostali uczestnicy. Po przejechaniu określonego odcinka każdy z rywalizujących wysiadał z pojazdu i szukał kolejnego punktu ze zdjęcia (na pieszo). Tym razem najszybciej uczynił to Damian, a potem także Maria, Kasia i Michał. Odpadła Angelika, która już na początku, po przebiegnięciu krótkiego odcinka trasy krzyczała, że "już nie może".

Kolejna zmiana samochodów - na prowadzeniu ciągle był Damian (który podpowiedział także Michałowi, gdzie powinien iść, ale ten uznał, że... jest wprowadzany w błąd i pobiegł w drugą stronę, po czym wrócił we właściwe miejsce), a w grze pozostali też Michał i Maria. Odpadła Kasia. Na kolejnym punkcie odpadła natomiast Maria.

W grze o wygraną pozostawali Damian i Michał. Do ostatniego samochodu szybciej (o kilka/kilkanaście sekund) dotarł Damian i to on ruszył w kierunku Violi i Kingi. Ostatecznie na konto grupy trafiło więc dziesięć tysięcy, a zwycięzca uzyskał dwa dżokery.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora