W trakcie emisji gwiazdorskiej edycji programu krytykowałem wielokrotnie udział gwiazd, wskazując mnóstwo niedostatków, jakie za sobą niesie ich udział. Jedna kwestia rzuca się jednak w oczy dopiero wówczas, gdy na spokojnie ogląda się poszczególne zadania - "Agent-Gwiazdy' nie był programem, w którym rywalizowało się o nagrodę pieniężną, ale okazją do lansu i zabawy. Dowodzi to między innymi dzisiejsze zadanie, które pojawiło się w dziewiątym odcinku czwartego sezonu.
Grupa spotkała się w Museo Atlantico, gdzie znajdowało się podwodne muzeum. Dwie osoby, które na początku programu przeszły kurs nurkowania (Wiktor i Michał), zostały odseparowane od reszty. Pozostali podzielili się na dwie grupy - jedną tworzyły Angelika i Viola, drugą Damian, Kasia i Maria. Każda grupa dostała urządzenie ze zdjęciem rzeźb jeszcze przed umieszczeniem w wodzie. Zadaniem każdej z nich było wybranie z 35. rzeźb dwóch, a potem... ich narysowanie.
Każda z grup szybko wybrała po dwie postaci, które według nich wyróżniały się z tłumu. W ciągu piętnastu minut (tyle dostali czasu) wykonano rysunki i na tym ich zadanie się zakończyło. Wtedy na placu pojawili się Michał i Wiktor. Ich zadanie było łatwe do przewidzenia - na podstawie rysunków musieli pod wodą zlokalizować właściwe figury, sfotografować je i wrócić. Czas na wykonanie zadania - 30 minut.
Panowie czas spędzony w wodzie wykorzystali na robienie... zdjęć sobie. Jedynie w tak zwanym między czasie odnaleźli dwa właściwe posągi i sfotografowali je (trzeba jednak dodać, że zdjęcie i rysunek nieco różniły się od stanu figurek w wodzie, które przecież z upływem czasu zmieniały się, pokrywały roślinnością, itp.). Maksymalna wygrana wynosiła 4 tysiące (po tysiąc za każdą fotkę), grupa zyskała więc dwa tysiące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora