W grze pozostawały już tylko cztery osoby. Prowadzący zarządził, iż na potrzeby zadania muszą oni podzielić się na dwie dwuosobowe grupy. Każda z nich otrzymała to samo zadanie - mieli przemieszczać się skuterem wodnym (lub motorówką) wokół wyspy, na której spędzili ostatnią noc. Jedna z osób miała kierować, druga natomiast dokładnie przyglądać się wyspie i jej brzegom, by następnie narysować jej mapę. Czas na wykonanie zadania - godzina. Grupy podzielono według płci - w jednej panie, w drugiej panowie.
Przy okazji porównywania map okazało się, że dziewczyny potraktowały zadanie niczym Bartek i Mirek budowę tratwy na wyspie w drugiej edycji polskiego "Agenta". Czyli świetnie się bawiły, licząc, że panowie odpowiednio podejdą do zadania. I tak też było - panowie przygotowali mapę, która okazała się być zgodna z oryginałem w ponad 50 procentach (choć niewiele ponad połowę), dzięki nim na konto grupy trafiło więc 5 tysięcy dolarów.

Czy Agent miał w tym zadaniu jakieś pole do popisu ?
OdpowiedzUsuńAgent "bawił się" zamiast wykonywać zadanie i przekonał do tego drugą osobę...
UsuńCzy można gdziekolwiek obejrzeć wersję zagraniczną agenta po polsku? Proszę o odpowiedź.
OdpowiedzUsuńPo polsku jedynie... polskie edycje
Usuń