sobota, 7 lipca 2018

Agent historycznie - część 7

Dawno nie było żadnego tekstu historycznego, czas więc powrócić do niestałego cyklu blogowego. Bohaterką dzisiejszego artykułu jest Beata Skowrońska, uczestniczka drugiej edycji "Agenta".

Tekst ukazał się na stronie gdansk.naszemiasto.pl, autor podpisał się inicjałami DL, a pierwsza wersja pochodzi z 29 grudnia 2001 roku. 

*     *     *

Gdańszczanka w Agencie

Beata Skowrońska z Gdańska przeszła przez gęste sito eliminacji. Podróż poślubną zamieniła na "Agenta". Do udziału w popularnym programie zgłosiło się 20 tysięcy chętnych. Organizatorzy wybrali z tego grona po sto osób, które zaprosili do udziału w castingach w Warszawie i Krakowie. Uczestnicy dwunastoodcinkowego programu będą zmagać się z różnymi konkurencjami. Czeka na nich między innymi walka z bykami, zjazd na linie, pogoń za balonem, skok z mostu, wyprawa paralotnią, sztafeta czy paintball. A wszystko to w słonecznej Hiszpanii.

Finał "Agenta" telewidzowie będą mogli obejrzeć 10 marca 2002 roku. Wtedy też dowiemy się, kto wygrał i kto jest agentem, którego zadaniem było utrudnianie wykonywania zadań pozostałym członkom grupy. Zwycięzca zgarnie nagrodę w wysokości ponad 100 tysięcy złotych. Czy będzie nim gdańszczanka?

Kiedy Beata oglądała pierwszą edycję programu "Agent" marzyła, aby wziąć w nim udział. Żałowała, że nie może sprawdzić się w różnych warunkach, w jakich znaleźli się uczestnicy reality show. Kiedy natomiast w telewizji TVN obejrzała zapowiedź drugiej edycji programu postanowiła spróbować swoich sił.

- Wysłałam SMS - mówi gdańszczanka, Beata Skowrońska. - Dość szybko otrzymałam odpowiedź. Miałam wysłać list i zdjęcie. Zastanawiałam się. Myślałam, że i tak nie mam szans wziąć udziału w programie. Kiedy jednak zobaczyłam, że za SMS zapłaciłam dziewięć złotych, stwierdziłam, że te pieniądze nie mogą być zmarnowane.

I okazało się, że nie zostały. Organizatorzy zaprosili Beatę do Warszawy, gdzie odbył się casting. Przeszła kolejny etap. Znalazła się w gronie 42 osób, z których wyłoniono ostateczną dwunastkę. Ci wyjechali do Hiszpanii. Dla gdańszczanki był to szczególny czas. Dlaczego? Gdyż wyjazd zaplanowany był na połowę października, dziesięć dni po jej ślubie

- Mężowi było smutno, że wyjeżdżam - dodaje gdańszczanka. - Jednak od samego początku mnie wspierał i tak też było tym razem.

Młoda mężatka spakowała rzeczy i wyjechała do słonecznej Hiszpanii. Tam wspólnie z innymi uczestnikami została poddana przeróżnym testom i próbom. Często cała grupa stawała przed wyborami także moralnymi: dobro własne, grupy, czy konkretnej osoby. Beata Skowrońska nie ukrywa, że podczas wykonywanych zadań często bała się. Jednak z pomocą innych udawało jej się przełamać strach.

- Najbardziej bałam się już podczas pierwszego zadania - opowiada kobieta. - Kiedy organizatorzy wysadzili nas przed areną do walki z bykami, nikt nie przypuszczał, że za chwilę będziemy musieli stanąć z czerwoną płachtą oko w oko z bykiem. Przyznaję, że bałam się bardzo. Zwierzę musiało przebiec pod płachtą. Kiedy to już zrobiło można było, co sił w nogach opuścić arenę. Tak też zrobiłam. Podobnie jak pozostali uczestnicy.

Gdańszczanka przyznaje, że duże trudności z przełamaniem się miała także podczas skoku na linie z mostu, a także podczas pierwszej kolacji, kiedy to prowadzący zabawę Marcin Meller, wręczał koperty z piórkami: zielonymi i jednym czerwonym. To ostanie oznaczało wypadnięcie z gry.

*     *     *

Świat według Beaty Skowrońskiej
  • Wiek: 25 lat
  • Znak zodiaku: Rak
  • Zawód wyuczony: ekonomistka
  • Zawód wykonywany: ekonomistka
  • Ukończone szkoły: Wydział Ekonomiczny Uniwersytetu Gdańskiego, szkoła muzyczna I stopnia (klasa fortepianu)
  • Stan cywilny: mężatka
  • Rodzina: mąż - Tomasz, kotka - Sonia
  • Życiowy sukces: jeszcze przede mną
  • Przyjaźń: mam wąskie grono przyjaciół
  • Miłość: na niej opiera się całe nasze życie
  • Kuchnia: sałatka grecka, ruskie pierogi, gołąbki
  • Hobby: muzyka, sport, literatura, podróże, film
  • Sposób spędzania wolnego czasu: czytanie książek, wypoczynek nad jeziorem pod namiotem
  • Ulubiony kolor: czarny
  • Muzyka: bardzo różna, od klasycznej po ostry rock
  • Zwierzęta: uwielbiam koty, mam kotkę - Sonię
  • Ulubiona lektura (książka, czasopismo, gazeta): A. Golden "Wyznania gejszy"
  • Kino (film, reżyser, aktor): uwielbiam oglądać filmy; film - "Skazani na Shawshank", reżyser - Woody Allen, aktor - Kevin Spacey
  • Ideał mężczyzny: opiekuńczy, czuły, męski (czyli mój mąż)
  • Najważniejsze wydarzenie w życiu: ślub
  • Twoje marzenia: szczęśliwe życie, domek za miastem, podróż do Ameryki Południowej i Japonii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora